piątek, 11 kwietnia 2014

15 dni

Dokładnie 15 dni trwała moja wymuszona przerwa:( Mój ukochany laptopik się zbuntował i uznał, że płyta główna wymaga naprawy. Sprawa była poważna, ale skończyło się szczęśliwie:)
W międzyczasie zrobiłam kilka par kolczyków indiańskich. Dzisiaj zacznę jednak od tych ostatnich, które zamówiła u mnie klientka z drugiego końca świata, bo aż z Los Angeles:)

Zastanawiała się, myślała, porównywała, aż w końcu stanęło na pawich piórkach z koralików.
Specjalnie dla niej stworzyłam takie oto długie powiewające i wdzięcznie dyndające kolczyki.




Długość bez bigla to 11 cm. Używałam koralików Toho round głównie z serii silver-lined + obowiązkowo kryształki fire polish Jet AB:)






9 komentarzy:

  1. Piękne.A można wiedzieć jakich nici (żyłki) używasz żeby frędzelki były zwiewne i lejące?

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczne! Zakochałam się w kolorystyce, którą świetnie dobrałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. cudeńka ale na pewno trochę ważą ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo efektowna praca :-).Zapraszam serdecznie na urodzinowe Candy www.agolloarte.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...